Zapisz na liście zakupowej
Stwórz nową listę zakupową
SuperBezpieczneTM zakupy
SuperFair.Shop badge

Kremowa marynarka na trzy sposoby

2024-06-17
Kremowa marynarka na trzy sposoby

Gdy pada pytanie o marynarkę "do wszystkiego", zwykle domyślną odpowiedzią jest granatowy blezer - a co, jeśli powiem, że w sezonie letnim ma on naprawdę godnego przeciwnika? To on, a właściwie ona: kremowa marynarka sportowa.

Na pierwszy rzut oka to zdecydowanie mniej praktyczna i odporna na trudy codzienności opcja; jednak to, co traci w tejże kategorii praktyczności, nadrabia w spektakularności, nie tracąc przy tym na uniwersalności. Kolor kremowy to zasadniczo biały - z wszystkimi jego przymiotami i zaletami.

 

No bo tak: co nie pasuje do bieli? Możliwości łączenia z innymi kolorami są prawie nieograniczone; nie ma takiej letniej palety kolorystycznej, do której nie będzie pasować. Dlatego też, projektując naszą sezonową kremową marynarkę, skupiliśmy się na tym, żeby była to rzecz, która będzie w stanie przejąć rolę jedynej letniej marynarki w szafie, odpowiedniej zarówno na formalne, jak i nieformalne okazje.

Uszyliśmy ją z mieszanki wełny, jedwabiu i lnu, utkanej w subtelną jodełkę, która urozmaica powierzchnię tkaniny. Potrójne nakładane kieszenie dodatkowo przełamują jednolitą, jasną powierzchnię, dzięki czemu marynarkę można łatwiej nosić w luźniejszych, codziennych stylizacjach - a jednak, za sprawą wyjątkowego koloru i klasycznego kroju, w towarzystwie odpowiednich akcesoriów, może prezentować się bardzo elegancko.

Dużo można by tak mówić, ale łatwiej jest pokazać - stąd ten krótki poradnik, ukazujący marynarkę w trzech odsłonach, na trzech drastycznie różnych poziomach formalności.

 

Zacznijmy od szczytu drabiny formalności - zestaw na zdjęciu powyżej jest prawie tak formalny, jak tylko się da. Teoretycznie można jeszcze podmienić ciemnoszare spodnie na czarne oraz loafersy na oksfordy, ale wtedy całość już nieco zbyt przypomina tropikalny smoking - a naszym zdaniem lepiej pozostać na poziomie inspiracji niż imitacji. Swoją drogą, zwróćcie uwagę na to, jak kremowy odcień pasuje do czystej bieli koszuli; kontrast jest niski, ale wystarczający, bardzo elegancki.

Proponowaliśmy już taki zestaw na początku sezonu w naszym ślubnym poradniku, tu podtrzymujemy rekomendację: najlepiej nadaje się na letnie ceremonie, formalne przyjęcia i inne ważne okazje; bankiety, koktajle i garden party w ambasadzie. Jeśli żadnej z takich okazji nie ma w Twoim kalendarzu na najbliższe miesiące, lepiej będzie zamienić muchę na krawat…

 

…i pomyśleć o dodaniu szczypty koloru. Błękitna lniana koszula, spodnie w ciepłym odcieniu szarości i krawat w bursztynowe pasy wprowadzają ciepłe, letnie tony do zestawu, ukazując kremową marynarkę w zupełnie innym świetle. To taki zestaw trochę biurowy, a trochę koktajlowy - wystarczy doprawić go parą okularów przeciwsłonecznych, kapeluszem Panama i szklaneczką szprycera.

Potem można zdjąć krawat, rozpiąć koszulę i błysnąć gołą kostką u dołu nogawki - zrobi się jeszcze luźniej i zdecydowanie letnio.

 

Dalej jest już pełen casual; niekoniecznie wakacyjny, może być też i miejski. Nie musi być też ściśle związany z porą roku - zestaw ze zdjęcia nadaje się nie tylko na lato, ale i na wiosnę lub jesień.

Kremowa marynarka kontrastuje tu z prawie monochromatycznym zestawieniem niebieskiego, granatu i turkusu, z mocnym akcentem w postaci pary czarnych KLEMANów u dołu - zdecydowanie poza spektrum, ekhm, klasycznej męskiej elegancji, ale nie ma co się obrażać; to ciekawa, nowoczesna alternatywa, w sam raz na co dzień.

 
Wracając jeszcze na moment do samego koloru - zestawienie tych dwóch zestawów obok siebie świetnie pokazuje, jak otoczenie może zmienić odbiór barw. Krem w połączeniu z chłodną, stonowaną paletą, wydaje się chłodniejszy i szarawy; w towarzystwie letnich akcesoriów w nasyconych kolorach jest ciepły i żywy.
 

Oczywiście, na trzech opcjach możliwości noszenia tej marynarki się nie kończą - sami wypróbowaliśmy kilka kolejnych podczas sesji w studio, pokazując, jak mogłyby wyglądać alternatywne wersje zaprezentowanych zestawów.

Zdecydowanie najbardziej niecodzienna jest stylizacja Gabrysi - która, dodajmy, po marynarkę sięgnęła sama, mianując ją swoją ulubioną propozycją z kolekcji. I choć akurat ten zestaw z krawatem byłby bardziej na miejscu na zeszłotygodniowym Pitti Uomo niż w codziennej sytuacji, to sama marynarka, w połączeniu z dżinsami lub szerokimi, luźnymi spodniami, mogłaby spokojnie odnaleźć się w kobiecej garderobie!

 
A wracając do męskich szaf - tę samą marynarkę i ten sam krawat Tomek połączył z błękitną koszulą, ciemnoszarymi spodniami i czarnymi loafersami, tworząc świetny letni biznesowy zestaw koordynowany. Gdy patrzę na niego, kojarzy mi się i z Włochami, i ze Skandynawią jednocześnie; drogą skojarzeń z Pitti Uomo, tak mógłby wyglądać szwedzki bloger/biznesmen odwiedzający Florencję. ;)
 

A tu, w zupełnie innym porządku - same ciepłe tony, w klimacie lat 70., też dobrze pasują do urody Tomka.
 

I na koniec jeszcze luźny zestaw ode mnie - i ja nie mogłem sobie odmówić wystylizowania tej marynarki.

Ubrałem się tak, jak ubrałbym się na co dzień; bez zbędnych udziwnień i wymysłów - mógłbym wyjść tak ubrany w letnie popołudnie na miasto, czekając z założeniem marynarki, aż zrobi się nieco chłodniej. Na górze polo (alternatywnie dziany t-shirt lub popover), niżej jasne dżinsy (lub ciemne spodnie w kant), na samym dole loafersy (penny lub tassel, zależnie od dnia). Trochę po europejsku, trochę w stylu Ivy, bardzo po mojemu.

Aż prosi się o zadanie pytania na koniec: a Ty, z czym byś nosił kremową marynarkę?

 

Pokaż więcej wpisów z Czerwiec 2024
Zaufane Opinie IdoSell
4.90 / 5.00 5324 opinii
Zaufane Opinie IdoSell
2024-07-23
Koszula o twarzowej i efektownej kolorystyce. Równie dobrze może służyć w stylistyce business albo bez krawata do chino. No i ten kołnierz! Spełnienie marzeń fanów Chłopców z ferajny Scorsese..
2024-07-20
Jestem zadowolony
pixel