PORADNIK ŚLUBNY CZ. 2: koszula, buty, dodatki

 

Cześć II: Dodatki.

Autor: Szymon Jeziorko / Alltiedup


 

Ślub zbliża się wielkimi krokami. Skoro masz już garnitur (kupiony, zamówiony, albo przynajmniej przemyślany), trzeba zadbać o resztę stroju.

 

Koszula

Najlepszym rozwiązaniem będzie biała koszula. Tak: śnieżnobiała, olśniewająca bielą jak w reklamie proszku do prania. Nie w kolorze kości słoniowej, nie écru.

Oczywiście znam argument przeciwko białej koszuli: panna młoda ma już suknię w kolorze écru, a jeśli pan młody będzie miał białą koszulę, suknia będzie wyglądać na brudną! Rzecz jasna - nie będzie. To jest ślub - suknia została najpewniej zakupiona lub uszyta specjalnie na tę okazję. Wszyscy goście są tego świadomi. Nikt nie pomyśli, że suknia jest brudna czy zżółknięta.


Poza tym stroje państwa młodych nie muszą być wcale zgrane odcieniami i kolorami. Jesteście dwojgiem prawdziwych, dorosłych ludzi, a nie ozdobnymi figurkami na szczycie tortu. Niech każde z was wygląda po prostu najlepiej jak może, zamiast być akcesorium do tego drugiego.

Jeśli te argumenty nie wystarczą, cóż, poddaję się. W ramach kompromisu można zdecydować się na koszulę winchester, zwaną potocznie maklerką - w tym nieszczęsnym écru, ale z białym kołnierzem i mankietami.



Skoro mowa o kołnierzu i mankietach: skrzydełka kołnierza powinny być na tyle długie, by chować się pod klapami marynarki. Do krawata ładnie wyglądają szerokie kołnierze włoskie. Świetnym, nieco bardziej wyszukanym pomysłem, jest kołnierz na srebrną lub złotą spinkę, która pięknie unosi i eksponuje węzeł krawata. Do muchy dobrze sprawdzą się kołnierze o węższym rozstawie skrzydełek, tak, by były widoczne także pod zawiązaną muchą.

Podwójne mankiety na spinki są najbardziej eleganckie i odpowiednie. Można także zastanowić się nad wywijanym mankietem koktajlowym, zwanym także portofino - to rzadko spotykane rozwiązanie, więc tym ciekawsze.




Koszula z krótkim rękawem to duże faux pas w formalnym stroju. Lepiej kwestię komfortu w wysokiej temperaturze rozwiązać dobierając odpowiednią tkaninę. Zamiast ciasno tkanej popeliny, polecam royal oxford - materiał tkany w charakterystyczny, subtelny wzór. Royal oxford jest lekki i przewiewny, a jednocześnie wygląda bardzo elegancko i będzie się fantastycznie prezentował z eleganckim garniturem. Jeśli zaś wysoka temperatura nie jest problemem - od popeliny ładniej wygląda grubszy, mięsisty twill, tkany w delikatny, skośny prążek. 

 

Krawat? A może mucha?

Od razu powiem: obie opcje są równie poprawne. Ważne tylko, żeby mucha nie była zszyta na stałe. Ręcznie wiązana muszka wygląda nieporównanie lepiej - i tak, różnicę widać. Daję słowo. Nauczenie się wiązania muchy nie jest aż tak trudne, jak niektórym się wydaje - trzeba po prostu poćwiczyć parę chwil przed lustrem. Warto pamiętać, że jeśli zdecydujesz się na muchę, powinieneś też zaopatrzyć się w koszulę z przykrytą listwą guzikową.


 

Stanowczo za to odradzam wszelkie wymysły w postaci muszników i plastronów (często z błyszczącego poliestru) - nie jest to ani to klasycznie eleganckie, ani szczególnie ładne.

Tak w przypadku krawatów jak i muszek, unikałbym mocnych wzorów czy jaskrawych kolorów. Gładki krawat w kolorze srebrnym, błękitnym, granatowym, grafitowym czy burgundowym to zawsze elegancki i bezpieczny wybór; można też spróbować ciemnej, butelkowej zieleni albo jasnego, złotawego brązu. Błyszcząca jedwabna satyna jest popularnym wyborem, chociaż ja przepadam za grenadyną: jedwabiem tkanym w ciekawą teksturę, nadającą kolorowi głębi. Czyni ona krawat ciekawszym - z daleka wydaje się on zupełnie gładki, z bliska zaś pokazuje skomplikowany wzór jedwabnych włókien.



Inne opcje warte rozważenia to klasyczne skośne pasy, delikatna kratka (np. Księcia Walii - ważne jednak, żeby kolor i wzór nie pokrywał się np. z kamizelką), lub drobne, nie rzucające się zbyt w oczy powtarzalne wzory, jak kropki, czy drobne kwiatki.



 

 

Ciekawym rozwiązaniem jest krawat lub mucha z gładkiej, delikatnie błyszczącej garniturowej wełny. Połysk tego materiału jest trochę inny niż jedwabiu, takie akcesoria mają swój charakter. Ważne po prostu, żeby nie była to matowa, włochata wełna.

 

Poszetka

Coraz popularniejszy dodatek. Absolutna klasyka to biała lniana lub bawełniana poszetka. Można jednak poeksperymentować z czymś innym - wybrać poszetkę jedwabną, albo drukowaną w subtelny wzór, zwłaszcza jeśli krawat jest gładki. Czego należy stanowczo unikać: krawata i poszetki z tej samej tkaniny, w taki sam wzór. Te dwa akcesoria mają się dopełniać, a nie stanowić gotowy komplecik.

 



Buty 

Buty to ważny element stroju - źle dobrane potrafią zniszczyć cały efekt. Klasyczne, eleganckie buty na taką okazję jak ślub powinny być wykonane z czarnej skóry licowej. Najbardziej poprawnym fasonem będą oxfordy na niezbyt grubej skórzanej podeszwie. Mogą mieć nakładany nosek. Wzdłuż szwu tego noska może biec ozdobne ażurowanie - ale wszelkie dodatkowe ozdoby odbierają butom formalności i nie zdecydowałbym się na nic więcej.

 

 

 

Mógłbym za to wybrać mniej zdobione obuwie - lotniki, czyli buty zrobione w całości z jednego kawałka skóry, z jednym szwem na pięcie. Ich minimalistyczna linia robi wrażenie i są to zdecydowanie odpowiednio eleganckie buty.

 

Inne dodatki

Pamiętać warto też o skarpetkach. Tradycyjnie powinny być one w kolorze spodni lub butów i sięgać na tyle wysoko, by przy siadaniu nie odsłaniać łydki. Można jednak troszkę zaszaleć z kolorem - unikałbym jaskrawych i rzucających się w oczy, natomiast jeśli cały zestaw jest poprawny i stonowany, burgundowe czy zielone skarpety nie powinny nikogo zgorszyć.

 


Kwiatek w butonierce
to ładny dodatek do stroju. Klasycznie jest to biały goździk. Trzeba zwrócić jedynie uwagę na to, żeby butonierka w klapie marynarki była przecięta i przełożenie przez nią łodygi kwiatka było w ogóle możliwe. Kwiatek czy bukiecik przypięty do klapy marynarki albo włożony do kieszonki nie wygląda najlepiej, no i według klasycznych zasad jest błędem.

 



Pasek do spodni powinien być w kolorze butów - czyli w tym wypadku czarny. Z nierzucającą się w oczy klamrą i z dobrej jakości skóry.

Dobrą alternatywą dla paska są szelki, zwłaszcza przy spodniach z wyższym stanem. Przy tak formalnym stroju szelki powinny być przypinane do spodni przy pomocy guzików wszytych od wewnętrznej strony pasa. Żabki nie będą wyglądać dobrze; spodnie powinny też być pozbawione szlufek na pasek. Z racji tego, że szelki będą przez większość czasu ukryte przez marynarkę (lub kamizelkę), można wybrać coś w ciekawy wzór. Będzie on tam głównie dla twojej satysfakcji.



Podsumowanie
 

Jak zwykle, ciężko konkurować ze sprawdzoną klasyką. Te kilka reguł powinno jednak ułatwić nawigację w gąszczu możliwości. Nie trzeba się na nich zatrzymywać, ale warto je znać i odchodzić od nich świadomie. W tym wszystkim istotne jest jednak, żebyś w swoich ciuchach czuł się dobrze i komfortowo. Są tylko dodatkiem do jednego z najważniejszych momentów w życiu.

 

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel