Zapisz na liście zakupowej
Stwórz nową listę zakupową

Marynarka, której miało nie być

2026-07-01
Marynarka, której miało nie być

Obiecywaliśmy Wam ostatnio, że to już koniec letnich nowości. Jest jednak pewien wyjątek - i to taki, który tylko potwierdza regułę. To marynarka, której nie miało być w ogóle. A jest. I całe szczęście!

Rzadko zabieramy Was tak głęboko za kulisy Poszetki, ale możemy to zdradzić: w naszej branży, jak pewnie w wielu innych, efekt końcowy nie zawsze wygląda dokładnie tak, jak pierwotny zamysł. A czasem to wynik czegoś tak błahego, jak błędna cyferka w próbniku… co okazuje się po wielu miesiącach, gdy wyprodukowana dla ciebie tkanina jest w zupełnie innym kolorze.

Ktoś by powiedział: gdy życie daje ci cytryny, robisz lemoniadę. Gdy tkalnia daje ci materiał, który jest piękny, ale zupełnie inny, niż to, co wybrałeś - i różni ją i wzór, i kolor - to… zastanawiasz się i podejmujesz najlepszą, zgodną z twoją wizją, decyzję.

I tak została z nami brązowa tkanina w kratę Księcia Walii, która bynajmniej nie jest zielonkawą jodełką - ale nadal jest przewiewną, letnią mieszanką wełny i lnu, od włoskiej tkalni Drago.

I prawdę mówiąc, jest czymś nawet bardziej uniwersalnym.


  
By przekonać się o tym na własnej skórze i dobrze “rozchodzić” koncepcję, Tomek spakował nową marynarkę ze sobą na niedawny wyjazd do Newcastle.
  

O tym, co tam robiliśmy, opowiemy więcej już niebawem - a najważniejszą część tej historii znajdziecie w trzecim wydaniu Magazynu Everyday Classic, które ukaże się we wrześniu - ale już dziś chętnie pokażemy Wam pierwsze kilka pocztówek z podróży, w której nowa marynarka wypadła znakomicie.


Czy warto podróżować w marynarce? Jak najbardziej. Kieszenie!

Lekka konstrukcja dobrze sprawdziła się późną wiosną, pozwalając tkaninie swobodnie oddychać i w pomieszczeniach, i na zewnątrz.

Połączenie z dżinsami to jeden z tych zestawów, po które sięga się niemal odruchowo - na co dzień i w podróży.

Ale opcji jest wiele.

  
Już po powrocie wskoczyliśmy do studia na kilka klasycznych lookbookowych zdjęć - testując też marynarkę w bardziej eleganckim zestawieniu, pod krawatem, ze spodniami w kant. Wypadła równie znakomicie.
  

  
Faktura tkaniny dobrze wygląda w towarzystwie innych chropowatych, letnich materiałów, ale jest wystarczająco gładka - to zasługa sporego udziału wełny - by udźwignąć bardziej formalne towarzystwo.
  
  
Ciemniejsza kolorystyka sprawia z kolei, że marynarka naturalnie odnajdzie się również w sezonie przejściowym - wczesną wiosną i późniejszą jesienią, gdy może i nie zawsze jest bardzo zimno, ale światło i okoliczności zachęcają już do odejścia od typowo letniej palety.
  

  
A pomyśleć, że tej marynarki miało nie być…
Pokaż więcej wpisów z Lipiec 2026
pixel