2021-04-18

Letnie marynarki - styl (trochę) neapolitański

Letnie marynarki - styl (trochę) neapolitański

Gdy zaczynałem pisać ten tekst, poczułem się trochę, jakbym wracał myślami do okolic roku 2015 - czasów, w których fascynacja targami Pitti Uomo sięgała zenitu, szeroko pojęta “włoskość” była w męskiej modzie na topie, a Neapol wydawał się mityczną światową stolicą marynarek. Dziś już mogę jednak podejść do tematu na chłodno i wykorzystać ten tekst jako okazję do rzeczowego wyjaśnienia kilku kwestii oraz rozprawienia się z paroma mitami. Zapraszam do lektury!

Autor: Mateusz Tryjanowski

La Giacca Napoletana. Neapolitańskie krawiectwo. Marynarka bez konstrukcji. Szycie na miękko. Pojęcia bliskoznaczne, ale nie tożsame - pochodzące z tej samej rodziny, często używane w tym samym kontekście i… tak samo wyświechtane w pewnych kręgach.

Nie wiem, jak to było w Waszym wypadku, ale gdy ja zaczynałem interesować się ”klasyczną modą męską”, miałem wrażenie, że włoski styl i neapolitańscy krawcy to absolutny szczyt szczytów tego świata, wprost najdoskonalsza ewolucja marynarki i garnituru. Święty graal, do którego się dąży. Wydawało się, że każdy fascynat “klasycznej mody męskiej” (choć dziś mogę powiedzieć, że neofita to lepsze i bardziej właściwe określenie) chce mieć tylko takie marynarki w swojej szafie, a najlepiej by w ogóle było, gdyby tylko takie były dostępne na rynku.

Dziś już wiem - i wielu z Was pewnie też - że to nieprawda.

Trzeba (i warto!) przyjąć do wiadomości, że istnieją też inne style krawiectwa i każdy ma swoje miejsce - mocniejsze konstrukcje z Savile Row, amerykański sack suit (zaskakująco lekki, o naturalnych ramionach), mało znany styl florencki (acz wchodzący obecnie na salony za pośrednictwem odtwarzających go azjatyckich krawców) i wiele, wiele innych hybryd i regionalnych tworów. Każdy o swojej własnej tożsamości, historii i przeznaczeniu.

lekka i wygodna marynarka marynarka bez podszewki

Okazuje się, że po prostu tak często myliliśmy “krawiectwo neapolitańskie” z “komfortem” i “wygodą”. A to nie są synonimy!

Na szczęście rozwój rynku w ostatnich latach przyniósł nam postęp zarówno technologiczny, jak i w dziedzinie edukacji klientów. Powstały nowe marki - tak, m.in. Poszetka - które na tej fali stworzyły ubrania zdecydowanie wygodniejsze niż tradycyjne garnitury, czerpiące inspiracje z wielu źródeł. Wśród nich oczywiście z Neapolu i tamtejszego krawiectwa, choć nie wyłącznie. Nauczyliśmy się, że bitwa o jak najlżejszą tkaninę, jak najmniej konstrukcji, a jak najwięcej fajerwerków i bajerów w stylu koszulowego wszycia rękawa i podwójnych stebnówek (czyli współczesne WYOBRAŻENIE włoskiego stylu) to nie jest jedyne wyjście. Środki do osiągnięcia właściwego efektu mogą być różne.

marynarka z kory

Cieszy mnie bardzo fakt, że żyjemy w postmodernistycznym świecie, gdzie “wszystko już było”. Dlatego wolno nam wychodzić poza granice stylu, łączyć różne wpływy i bawić się poszczególnymi elementami. Ja to widzę w krawiectwie - a najlepsze i najwygodniejsze ubrania to moim zdaniem takie, które syntezują w sobie wiele wpływów, nie zamykają się w sztywnych ramach. Z resztą - żeby przenieść Neapol do Polski (albo nawet Skandynawii, Niemiec czy USA…), trzeba iść na ustępstwa i robić to po swojemu.

Uważam, że choć pewien mit włoskiego stylu z targów Pitti Uomo już runął, świetnie jest móc wciąż czerpać z niego inspiracje i przeszczepiać je na własny grunt. Nie trzeba już udawać prawdziwie włoskiej sartorii (tak, to piękne słowo oznacza po prostu “zakład krawiecki”) żeby zaoferować dobrej jakości, piękne i wygodne ubrania, wzbogacone o detale rodem z tamtego świata. A co jak co, sporo jest takich, z których aż żal byłoby zrezygnować!

lekka marynarka marynarka z barchettą

Po pierwsze, lekkość. Niekoniecznie w sensie bitwy o jak najmniej konstrukcji - w końcu czasem na mały wkład w ramieniu czy grubszą warstwę płótna też jest miejsce - ale zdecydowanie w kontekście mnogości opcji, możliwości wyboru np. ćwierćpodszewki czy (kolokwialnie mówiąc) turbolekkiej konstrukcji dla lekkiej marynarki oraz uświadomienia, że garnitur nie musi być sztywny i ciężki. Ważny jest umiar i dopasowanie do sytuacji - lato czy zima, styl formalny czy codzienny, garnitur czy sportowa marynarka. Nie wszystko musi być takie samo.

Po drugie, barchetta. A dlaczego? Bo taki kształt brustaszy jest po prostu ładniejszy! Moim zdaniem ta finezyjna linia łódeczki pasuje do wszystkiego, każdej marynarki i garnituru. Choć wywodzi się z Neapolu, dziś jest prawdziwie kosmopolityczna. Pamiętajmy, skąd pochodzi, ale nie róbmy z tego religii. Taki detal nie decyduje o tym, że marynarka jest “neapolitańska”, ale może być po prostu miłym akcentem.

nakładane kieszenie tasca a pignata ramię spalla camicia

Po trzecie, nakładane kieszenie tasca a pignata. Podobnie jak wyżej, to po prostu ładny detal, który wygląda na tyle dobrze, że odnajdzie się prawie wszędzie. Kieszenie boczne w kształcie kielicha są subtelniejsze i ładniej zrobione niż takie cięte z grubsza w prostą literę “U”. I tak, możesz je mieć nawet w całorocznym blezerze, a nie tylko w lekkiej letniej marynarce. Chodzi o estetykę.

Po czwarte, koszulowe wszycie rękawa. W przeciwieństwie do pierwszych trzech punktów, ten określiłbym już jako lekko kontrowersyjny. Daleko mi od tego, żeby zachęcać do stosowanie go w każdej marynarce - ba, uważam że w większości tych z grubych tkanin (np. tweedu) ta opcja wygląda gorzej niż domyślna! - ale twierdzę, że stosowane z umiarem jest świetnym urozmaiceniem. No bo jakie niby ramię lepiej pasuje do leciutkiej, lnianej czy bawełnianej marynarki na lato? Dobrze jest mieć taką opcję, mniej formalną w charakterze, w zanadrzu.

Myślę, że na tych czterech punktach możemy już poprzestać i przejść do podsumowania. Wiadomo już, o co chodzi, prawda?

A jeżeli macie wynieść z tego tekstu jedną rzecz, to niech będzie to stwierdzenie, że nie każda marynarka z tymi detalami to “la giacca napoletana”... ale praktycznie każda jest wtedy - z braku lepszego słowa - fajna. Nie zawsze trzeba silić się na fałszywą autentyczność, można po prostu wzorować się na konkretnym stylu i składać mu hołd!

tasca a pignata i spalla camicia letnia przewiewna marynarka

Myślę, że tego ducha całkiem dobrze oddaje letnia kolekcja Poszetki. Bez udawania, bez silenia się sztuczność, na spokojnie, po swojemu. Wiele inspiracji połączonych w spójną kolekcję, wyrażającą tożsamość marki. Tkaniny włoskie i brytyjskie, kroje ultralekkie i nieco bardziej “kształtne”, kolory śródziemnomorskie i… kontynentalne? To wszystko składa się na to, co teraz możecie przed sobą zobaczyć. Śmiało można powiedzieć, że to kolekcja autorska, z wizją.

Nie brakuje w niej wyżej wspomnianych detali o włosko brzmiących nazwach - barchetta, tasca a pignata, spalla camicia - ale w zdrowej dawce, w sam raz wpasowującej się w letnią, delikatną estetykę. To wszystko okraszone ogromną dawką lekkości, tak pożądanej dla odpowiedniej wygody latem. Neapol w Katowicach? Może. Ale niekoniecznie. To ubrania na potrzeby realiów, a nie wyobrażeń.

Cóż, mnie taka idea w 100% przekonuje. A Was?

Polecane
Marynarka Marlon w pepitęMarynarka Marlon w pepitę
1 259,00 zł1 799,00 zł
Błękitna Marynarka "Marlon"Błękitna Marynarka "Marlon"
1 049,00 zł1 499,00 zł
Marynarka "Ferla"Marynarka "Ferla"
1 259,00 zł1 799,00 zł
Marynarka "Carlo" z wełnianej koryMarynarka "Carlo" z wełnianej kory
1 119,00 zł1 599,00 zł
Letni Garnitur 'Portofino'Letni Garnitur 'Portofino'
1 759,00 zł2 199,00 zł
Zaufane Opinie IdoSell
4.88 / 5.00 1398 opinii
Zaufane Opinie IdoSell
2020-09-29
Zamówienie zrealizowane szybko i sprawnie. Zarówno sklep, jak i firma kurierska spisała się na 5.
2020-10-05
Ekspresowa realizacja zamówienia (możliwość odbioru w dniu złożenia zam.). Produkt oryginalny i ładnie wykonany, zgodny z opisem. Polecam!
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel