2019-12-07

Kwestionariusz IV: Mikołaj Pawełczak (Blue Loafers)

Kwestionariusz IV: Mikołaj Pawełczak (Blue Loafers)

W czwartym odcinku Kwestionariusza rozmawiamy z Mikołajem Pawełczakiem, którego mogliście już lepiej poznać jako autora bloga Blue Loafers. Zapraszamy!

Autor: Mateusz Tryjanowski & Poszetka.com + Mikołaj Pawełczak

Blue Loafers denim on denim

1. Opowiedz nam krótko o sobie, czym zajmujesz się na co dzień?

Jestem inżynierem budownictwa i pracuję jako projektant mostów w biurze w Londynie. Moja specjalność to mosty, chociaż pracowałem też na innych typach konstrukcji, m.in. stadion, podwieszany dach czy lekkie kładki dla pieszych. Na co dzień wygląda to podobnie, zaczyna się od porannej podróż pociągiem do centrum, nasze biuro mieści się w City. Czasami odwiedzam budowę, ale nie ma takiej potrzeby zbyt często. Podróże też staram się ograniczać do minimum, szczególnie od czasu kiedy urodziła się nasza córka.

2. Jak się zaczęła Twoja przygoda z szeroko pojętym światem "klasycznej męskiej elegancji”?

Było to chyba w 2009 albo 2010 roku, kiedy odkryłem, że na platformie Tumblr można znaleźć zdjęcia facetów wyglądających bardzo stylowo i elegancko. Wystartowałem ze swoją pierwszą stroną i zacząłem repostować wszystkie zdjęcia, które mi się podobały. Było tego całkiem sporo! Pamiętam dokładnie początki, jednym ze zdjęć były trzewiki Alden z bordowego kordowanu. Nie jestem fanem ani trzewików, ani tej skóry, ale ich kształt był niezwykle proporcjonalny. Czułem jakbym znalazł jakiś ukryty skarb, moment “Eureka!” niemal. Na pewno w bardzo dużym stopniu Tumblr przyczynił się do rozwoju mojego stylu i estetyki.

3. Jak ubierasz się na co dzień? Czy czujesz, że trzymasz się jakiegoś konkretnego stylu i masz swój ulubiony?

W biurze nie ma sztywnego dreskodu. Niektórzy przychodzą w dżinsach i adidasach, inni w ciemnych chinosach, a jeszcze inny zakładają garnitur. Różnice widać na przekroju pozycji zajmowanych w biurze. Budynek mieści się w centrum finansowej dzielnicy, tuż obok słynnego Ogórka, ale styl powoli zmienia się tylko na coraz bardziej casualowy. Kiedyś bywało tak, że tylko Dyrektor i ja mieliśmy na co dzień krawat. Teraz, kiedy firma się powiększyła, trochę się to zmieniło, ale nie za bardzo. Ja zawsze mam na sobie koszulę i marynarkę jako minimum. Szare spodnie z flaneli noszę prawie cały rok, oprócz 3 miesięcy w lecie. Sportowe marynarki zdecydowanie najczęściej, o wiele rzadziej pełny garnitur. Uważam, że na dzisiejsze czasy i naszą profesję byłoby to za dużo. Jeśli już zakładam krawat to jest to coś bardziej luźnego, jak knit albo matowa tkanina. Bardzo lubię proste jedwabne knity w jednym kolorze. Pasują do ciekawszych marynarek w kratę.

4. Twój ulubiony element garderoby?

Ogólnie mówiąc to zdecydowanie marynarka. Taka, która jest dobrze skrojona, a na pewno dobrze dopasowana. Nic innego nie daje takiej radości z noszenia jak komfort i piękne linie marynarki. Najważniejsze aspekty to dla mnie komfort i poprzez piękny krój duża dawka pewności siebie, którą mi ona daje.

Mikołaj Pawełczak marynarka Blue Loafers Sartoria Solito

5. Twoja najchętniej noszona para butów?

Z dużą przewagą, w zasadzie bez konkurencji, wygrywa para zamszowych loafersów Carminy, z ciemnobrązowego zamszu. Po tym, jak oryginalna skórzana podeszwa mi się przetarła, wysłałem je do Carminy na naprawę i dołożyłem gumową warstwę na wierzchu. Noszę je najczęściej, często codziennie.

6. Ulubiona posiadana przez Ciebie rzecz do ubrania?

Mam kilka takich, ale najbardziej chyba miętowozielona, zamszowa kurtka MTM od Stoffa. Ponieważ to przejściowy element garderoby to nie ma tak dużo okazji do jej noszenia, ale jest jednym z moich ulubionych. Bardzo się cieszę, ze zdecydowałem się na ten żywy zielony kolor.

7. Wymarzone ubranie, którego jeszcze nie masz?

Chyba nic takiego nie mam na liście. Jest za to jeden krawiec, którego bardzo chciałbym spróbować w przyszłości. Nazywa się Gianni Seminara, jego zakład jest we Florencji.

8. Kto jest Twoją ikoną stylu/największą inspiracją?

Wydaje mi się, że nie mam jednej osoby, na której się wzoruję. Pojedyncze elementy podpatruję u wielu osób, zawsze znajduję coś, co mi się podoba. Mój styl jest prosty i nie bardzo specyficzny, więc łatwo jest dostosować różne elementy ubioru. Najczęściej noszę w miarę klasyczne i proste ubrania, które pasują do różnych rzeczy, a także pasują do otoczenia w jakim przebywam.

striped suit Sartoria Francesco Guida Blue Loafers striped suit Sartoria Francesco Guida detail Blue Loafers

9. Podaj 3 ulubione, najbardziej inspirujące konta (związane z ubraniami) na Instagramie.

@pitstop_lnd - mój kolega z Londynu, który jest inspiracją, jeśli chodzi o kolory i bardzo dobre jakościowe ciuchy.

@amashanov - zdecydowanie jedne z najlepszych ilustracji menswear na rynku.

@shoemakers_toolmakers - to konto często pokazuje video z produkcji narzędzi i środków do produkcji butów, bardzo ciekawe.

10. Za co najbardziej lubisz Poszetkę?

Jeśli ktoś dorastał w Polsce to wie, jak bardzo lubimy narzekać. Wszystko jest zawsze za drogie, niedostępne u nas, nie ma promocji itd. Poszetka to lokalna marka, która oferuje wspaniałe produkty w bardzo dobrych, relatywnie, cenach. Jakość jest na poziomie “europejskim”, mamy w Polsce sklep produkujący świetne produkty, którego nie można się wstydzić, przeciwnie!

11. Twój ulubiony produkt w ofercie Poszetki? Co poleciłbyś innym?

Z tego co zaważyłem i w oparciu o moje doświadczenia z Poszetka poleciłbym krawaty z szantungu. Nie kosztują fortuny, jest ich duży wybór i maja ten ręczny rulon!

12. Jakie masz zainteresowania poza pracą i światem ubrań?

Praca na co dzień i malutka córka nie zostawiają wiele czasu na hobby. Lubię jednak NBA i samoloty.

Śledzę i oglądam mecze NBA od czas finałów sezonu 1994-95, kiedy Houston wygrało dwa razy z rzędu z Orlando i młodym Shaq’iem (przed jego przejściem do Lakers). Śledzenie rozumiem poprzez oglądanie meczów przynajmniej raz w tygodniu, bywało więcej. Statystyki przeglądam codziennie. W ciągu poprzednich 8 lat oglądałem na żywo wszystkie mecze play-offs i finałów drużyny, którą śledzę, co oznacza ok. 20 meczów od kwietnia do czerwca. Wymaga to wstawania na 2-3 rano i oglądania meczu przez 3h. Nie opłaca się potem już iść spać, wiec idę do biura o 6 rano. Wiosna to zdecydowanie ciężki okres dla fana NBA :).

Oprócz tego zawsze lubiłem samoloty. Jeszcze bardziej w ostatnich 2 latach, kiedy zostałem wysłany do naszego biura w Kopenhadze. Moja żona była wtedy w ciąży, wiec nie chciałem spędzać weekendów bez niej - latałem co tydzień, prawie dokładnie 52 tygodnie. Zdecydowanie polubiłem samoloty jeszcze bardziej. Na dowód można przytoczyć moje stories z Instagrama z 2018, które pełne były zdjęć z samolotu, wszyscy na pewno mieli ich już dość! To był najlepszy okres :).

Dziękujemy Mikołajowi za rozmowę. Do zobaczenia w kolejnych odcinkach cyklu!

Zdjęcia: Bart Pajak

Mikołaj Pawełczak Poszetka.com
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel