2020-07-05

Espadryle

Espadryle

Gdyby zrobić konkurs na najbardziej przewiewne buty, w finałowym gronie obok sandałów i klapków na pewno znalazłyby się espadryle. Gdyby dołożyć punkty za styl, to cóż - wygrałyby przez nokaut.

Autor: Mateusz Tryjanowski

Klasycznie, na początek warto krótko powiedzieć o tym, czym espadryle są i skąd się wzięły. Ich wygląd jest ściśle związany z używanymi materiałami i rodowodem, który według niektórych źródeł sięga aż… 4000 lat wstecz.

Jakkolwiek prawdopodobnie dałoby się znaleźć pewne powiązania i rzeczywiście przypisać temu obuwiu cztery tysiąclecia historii, my pominiemy tę część i skupimy się na okresie “zaledwie” kilkuset lat. Pierwsza udokumentowana wzmianka o espadrylach na piśmie - a właściwie espardenyes, w języku katalońskim - pochodzi z roku 1332 i odnosi się do specyficznego obuwia, noszonego w tym rejonie Europy, sąsiadującym z Pirenejami.

Nazwa bezpośrednio odnosi się do wyglądu, a konkretnie materiałów użytych do produkcji. Esparto to trawa, z której pozyskuje się włókna do produkcji lin i sznurków, w tym m.in. tych, które tworzą podstawę espadryli. To ona decyduje o tym, czy but można nazwać espadrylem - cholewka może być z dowolnego materiału (zwykle płótno bawełniane lub lniane, czasem skóra, obecnie coraz częściej syntetyki), ale podeszwa musi być pleciona z takiego sznurka. W praktyce większość klasycznych modeli to takie, które mają cholewkę z dwóch kawałków materiału - jednego zakrywającego palce i drugiego trzymającego piętę.

espadryle

Choć espadryle kojarzą się z Hiszpanią, a większość ich producentów (przynajmniej ci, którzy nie przenieśli się do Azji) jest właśnie stamtąd, należy wspomnieć jeszcze o Francuzach. Na terenach dzisiejszej zachodniej Francji w zamierzchłych czasach ludność też je produkowała i nosiła, to im zawdzięczamy używaną na całym świecie nazwę w dzisiejszej formie (espadrilles), a wreszcie - to oni w znacznej mierze stoją za XX-wieczną popularyzację espadryli na całym świecie.

Ciekawostka - to Yves Saint Laurent “odkrył” i wydatnie pomógł w popularyzacji hiszpańskiej marki Castaner, szukając producenta, który uszyje damskie espadryle na koturnie według jego pomysłu. Z nietypowego pomysłu francuskiego projektanta stały się pozycją, która na stałe weszła do kanonu obuwia.

Tradycyjnie dalej robi się je właściwie w taki sam sposób, jak 700 lat temu - najpierw z włókien powstaje sznur (taki warkocz), później układa się go na kształt podeszwy (w zależności od rozmiaru, potrzebna do tego jest konkretna ilość sznurka), zszywa się warstwy (tu technologia poszła do przodu - kiedyś ręcznie, dziś maszynowo), wycina cholewkę, przyszywa się ją do podeszwy i voila, gotowe.

Można powiedzieć, że jedyna naprawdę ogromna zmiana na przestrzeni tylu lat, to występująca obecnie możliwość wulkanizacji podeszwy i doczepienia do niej cienkiej warstwy gumy. Na to decyduje się obecnie większość producentów, bo pozwala na wydłużenie trwałości oraz zabezpieczenie konstrukcji.

Dziś espadryle zadomowiły się w kulturze na stałe. Nikt nie postrzega ich przez pryzmat historii jako prostego obuwia noszonego przez chłopów, w swojej ofercie mają je największe domy mody (często za 4-cyfrowe sumy), kojarzy je właściwie każdy. Nosili je Picasso, Salvador Dali i JFK, z garniturem łączył Don Johnson grający Sonny’ego Crocketta w Miami Vice. Są stylowe, wygodne, tanie i doskonałe na upał. Mieszanka idealna?

Wygląda na to, że tak!

granatowe espadryle w jodełkę oliwkowe espadryle w jodełkę

...a przynajmniej na tyle dobra, że w tym roku Poszetka zdecydowała się je dołączyć do swojej kolekcji Wiosna/Lato. W momencie, gdy piszę te słowa, można to śmiało nazwać sukcesem - pierwsza seria wyprzedała się na pniu, a szybkie uzupełnienie rozmiarów nadciąga.

Męskie espadryle od Poszetki produkowane są w tradycyjny sposób w małej fabryce w hiszpańskiej prowincji La Rioja, z wykorzystaniem naturalnych surowców i dobrodziejstw technologii. Jako materiał cholewki wykorzystano bawełniane płótno w klasyczną jodełkę, która stanowi drobny smaczek i odróżnia je od większości propozycji na rynku.

Na koniec jeszcze warto odpowiedzieć na pytanie: jak i z czym je nosić?

espadryle z garniturem espadryle casual

Jak z wieloma głęboko zakorzenionymi w kulturze rzeczami bywa (np. kurtkami militarnymi), i espadryle wymykają się pewnym regułom klasycznej męskiej elegancji. Pomimo ekstremalnie niskiej formalności, uwielbiamy je łączyć z letnimi garniturami z lnu czy bawełny (szczególnie seersucker) oraz minimalistycznymi zestawami koordynowanymi. Efekt zaskakuje!

(Dobra rada: jeśli nie jesteś pewny takiego połączenia, zastanów się nad kolorem espadryli i wykorzystaj go jako klamrę kompozycyjną - np. białe do białej koszuli, granatowe do granatowej marynarki. To działa.)

Poza tym: wszelkiej maści casualowe zestawy, lniane spodnie, szorty, gniotliwe tkaniny, plaża, morze, słońce, letnie bulwary. Z tym już na pewno sobie sami dobrze poradzicie, jak poczujecie ten klimat!

Pokaż więcej wpisów z Lipiec 2020
Zaufane Opinie IdoSell
4.89 / 5.00 1248 opinii
Zaufane Opinie IdoSell
2020-06-20
Realizacja zamówienia przebiegła szybko i profesjonalnie.
2020-06-28
Drogo, ale porządnie.
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel