2021-02-07

Czy kurtka lotnicza to bomberka?

Czy kurtka lotnicza to bomberka?

Są ubrania, które zawsze kojarzą się ze swoimi militarnymi korzeniami jednoznacznie - np. oliwkowozielona kurtka (nawet, jeśli jej krój nie pokrywa się w 100% z żadnym pierwowzorem). Są jednak takie, które nie przywołują takich skojarzeń prawie nigdy - nawet jeśli są estetycznie tak blisko oryginału, że byłoby to więcej niż uzasadnione.

Autor: Mateusz Tryjanowski

Choć dziś termin “bomberka” kojarzy się głównie z krótkimi, zapinanymi na suwak nylonowymi kurtkami z sieciówek, to wizerunek, który dość mocno może wprowadzić w błąd. To słowo, które dość zmieniło znaczenie na przestrzeni lat - albo co najmniej mocno rozszerzyło swoja definicję. Dlatego, żeby zrozumieć temat, musimy cofnąć się do początków XX wieku, najlepiej do I wojny światowej. Zapraszam.

bomberka kołnierz bomberka kieszenie

Historia tego fasonu jest nierozerwalnie związana z historią kurtek skórzanych, kurtek wojskowych i lotnictwa. Po raz pierwszy na dobre te trzy losy splotły się właśnie w czasie Wielkiej Wojny. Nie było jeszcze odzieży technicznej (a już w ogóle w takim rozumieniu, jaką znamy ją dzisiaj), mundury były mniej funkcjonalne, a samoloty dopiero wchodziły do użytku, latały nisko i były bardzo spartańsko wyposażone. Na potrzeby wojskowych pilotów zaczęto szyć wtedy grube kurtki z materiału, który jak na ówczesne czasy dawał najlepszy kompromis pomiędzy izolacją termiczną, wiatroodpornością, wodoodpornością, wygodą i trwałością: z grubej skóry, często końskiej.

Jedne dłuższe - prawie jak płaszcze, inne krótsze - jak marynarki czy kurtki mundurowe, niektóre też długości do pasa - takiej z jaką kojarzymy je dzisiaj. Z różnych skór, w różnych kolorach. Z jednym wspólnym mianownikiem: guzikami! Warto wiedzieć, że dopiero pod koniec lat 20. XX wieku (prawdopodobnie w 1928) to legendarna firma Schott wprowadziła po raz pierwszy zamek błyskawiczny do skórzanych kurtek na większą skalę. Z dzisiejszej perspektywy to standard, ale wtedy było to coś praktycznie niespotykanego!

Nieco wcześniej jednak, bo w 1927 roku, powstał wojskowy (oczywiście autorstwa US Army) wzór A-1. Wzór, który jako pierwszy zdefiniował, czym jest flight jacket i prawie stał się archetypem tego fasonu. Ale dlaczego “prawie”?

kurtka lotnicza a-1 bomberka a1

Bo już parę lat później, w 1931 roku, pojawił się następca - A-2. Różnice między tymi dwoma modelami pozornie nie były duże, ale w rzeczywistości okazały się fundamentalne i trwale zmieniły bieg historii kurtek lotniczych. Choć główne cechy pozostały te same - długość, wełniane ściągacze na dole i na końcu rękawów, luźno krojony korpus, dwie duże kieszenie, surowce użyte do produkcji - to szczegóły zaważyły o dominacji “dwójki” nad “jedynką”.

Jeżeli przyjrzycie się zdjęciom, z łatwością zauważycie, o co chodzi: o zamek błyskawiczny i kołnierz! Te dwie innowacje miały bezkonkurencyjną przewagę odpowiednio nad guzikami (szybkość zapinania) i wykonaną ze ściągacza stójką (możliwość praktycznego wykorzystania). I tak, każda kolejna kurtka lotnicza amerykańskiej armii była rozwinięciem idei A-2, a A-1 pozostała reliktem przeszłości i prawie popadła w zapomnienie. Tak, znowu “prawie”.

kurtka lotnicza bomberka a-2

Zanim jednak wyjaśnię, skąd to “prawie” i dlaczego ten wzór pozostał w obiegu, wspomnę krótko o dalszej historii i nieco młodszych następcach tych modeli.

Uważni czytelnicy mogli już zauważyć, że do tej pory używałem prawie wyłącznie fraz “flight jacket” i polskiego odpowiednika “kurtka lotnicza”, a nie określenia “bomberka”. Nie robiłem tak z własnego kaprysu - po prostu ta nazwa nie funkcjonowała jeszcze w okresie, o którym opowiadałem.

kurtka lotnicza bomberka b-3

Prostokąt, kwadrat; samolot, bombowiec; co za różnica? Z punktu widzenia lotnictwa ogromna. Z punktu widzenia mody? Też całkiem spora! Już podczas II wojny światowej dość powszechne stały się bombowce dalekiego zasięgu - samoloty, które w przeciwieństwie do myśliwców spędzały znacznie więcej czasu na bardzo dużych wysokościach, gdzie temperatura powietrza (i co za tym idzie, wnętrza maszyny) była znacznie niższa. Ich załoga musiała być ubrana cieplej, stąd pojawiły się dedykowane modele kurtek skórzanych, podszyte futrem. Nazwa modelu do zapamiętania - B-3, czyli prawdopodobnie pierwsza w historii kurtka, co do której określenie “bomberka” stało się zasadne.

Wciąż, od tego modelu do dzisiejszego zastosowania nazwy daleka droga… Ale nie aż taka, jak mogłoby się wydawać. Już niedługo potem zaczęła się era odrzutowców, samoloty latały jeszcze wyżej i jeszcze szybciej, a skórzane kurtki, stające się sztywne pod wpływem kombinacji wilgoci i niskiej temperatury, przestały być wystarczające. Tak do użytku weszła najpierw (na krótki moment) bawełna i jej mieszanki, a krótko potem nylon, który zadomowił się na dobre. Przejściowe modele B-10 i B-15 wyznaczyły koniec ery ciężkich skórzanych kurtek i przygotowały grunt pod fason, który obecny jest w modzie do dziś: MA-1, czyli pierwsza kurtka, do której określenie “bomber jacket” przylgnęło bardziej niż “flight jacket” i która w konsekwencji wprowadziła termin “bomberka” do powszechnej świadomości na dobre.

kurtka lotnicza bomberka ma-1

Wzór MA-1, który wszedł do użytku w latach 50., wykonany był już (a właściwie jest, bo do dziś można kupić nowe egzemplarze wykonane według specyfikacji zgodnej z kontraktową) z tworzyw sztucznych - nylonu i poliestru. Dużo lżejszy i tańszy od skórzanych, występujący w innych kolorach niż czerń i brąz (zazwyczaj w odcieniu zieleni). Dodatkowo, w 1963 roku kontrakt na jego wytwarzanie wygrała dobrze znana dziś wszystkim fanom odzieży militarnej firma Alpha Industries - co zaowocowało później wprowadzeniem tego modelu do regularnej sprzedaży i dużą popularnością wśród cywili. Dziś znaczna większość kurtek ”bomberek” nawiązuje bezpośrednio do tego wzoru, ew. proponując kołnierz zamiast standardowej stójki.

No dobrze, ale wróćmy do A-1: kurtki, która pozornie przepadła w odmętach historii. “Pozornie”, “prawie” - bo mało kto kojarzy tę nazwę z wojskową kurtką. Ale co, jeśli udowodnię Wam, że ten wzór ma się dobrze i ba, jest naprawdę popularny? I praktycznie nigdy nie wyszedł z obiegu?

valstar valstarino vintage

Mówi Wam coś nazwa Valstar Valstarino? Mam nadzieję, że tak. Połączcie kropki. Ściągacze na końcu rękawów, u dołu i w stójce? Tak. Dwie duże kieszenie u dołu korpusu? Tak. Prosty krój i zapięcie na guziki? Tak! Valstarino to w istocie dość dokładna kopia klasycznego fasonu A-1. Ale to nie wszystko, co musicie o nim wiedzieć…

Bo nawet, jeśli kojarzycie markę i model, raczej patrzycie na nią przez pryzmat ostatnich kilku lat i mody. No tak, w końcu ta kurtka stała się popularna stosunkowo nagle, podbijając media społecznościowe i blogi. “Włoska marka wskrzesiła tradycyjny krój, bo wydawał się bardziej pasujący do eleganckich, sartorialnych rzeczy” - możecie pomyśleć. Będzie to poniekąd prawda, ale - to nastąpiło nie w 2010, a w… 1935. Już wtedy, 86 lat temu, Włosi zapożyczyli kilkuletni, już nieaktualny wzór od amerykańskiej armii i zaczęli produkować go na cywilne potrzeby. Ciekawostka: to najprawdopodobniej pierwsza kurtka lotnicza, która była dostępna w powszechnej sprzedaży. Pozostaje w niej do dziś!

Reklama Valstar Valtar Valstarino A-1

Marce Valstar należy też oddać, że jako pierwsza zaczęła eksperymentować z materiałami w kontekście modowym, a nie tylko praktycznym. Valstarino przetarł szlaki bomberkom z bawełny, wełny, zamszu i syntetyków innych niż śliski, lejący się nylon. Absolutnie jednak nie można powiedzieć, żeby to był odkrywczy, oryginalny fason - co to to nie, po prostu Włosi skopiowali go jako pierwsi.

Dzisiaj także wiele innych marek wprowadza do swojej oferty krój A-1, na fali popularności klasyki. W przeciwieństwie do oryginału, dziś gruba, końska skóra praktycznie nie ma zastosowania, a zamiast niej wybierane są inne surowce, częściej roślinne lub syntetyczne, rzadziej odzwierzęce - choć zamsz też nierzadko się zdarza. Guziki, które kiedyś były wadą, dziś stały się estetyczną zaletą według wielu. Po prawie 100 latach od premiery, ten fason doczekał się swojej zasłużonej, drugiej młodości!

Poszetka A-1 Poszetka Bomberka

W tym roku taka właśnie bomberka w kroju A-1 - choć gwoli ścisłości, “kurtka lotnicza” byłaby historycznie lepszym określeniem, ale czy ktokolwiek poza mną miałby ochotę używać tak długiej frazy? - ma okazję zagościć także w ofercie Poszetki. To model podstawowy, bardzo uniwersalny - średni odcień brązu będzie pasować każdemu. Do dżinsów i do flanelowych spodni, do koszuli i do t-shirtu. To opcja równie łatwa do dopasowania do eleganckiej szafy co zielona, militarna kurtka - ale nieco mniej surowa, bardziej “włoska” w klimacie. Przyjemne, casualowe okrycie wierzchnie na chłodne letnie wieczory czy wiosenne i jesienne dni spędzane na świeżym powietrzu.

Kurtka lotnicza Poszetka A-1 Bomberka i szare spodnie

Muszę przyznać, że atrakcyjna cena dodatkowo zachęca do zakupu, nawet jeśli dla kogoś miałby to być modowy eksperyment - polecam przetestować. Ciężko o lepszy stosunek cena/jakość/uniwersalność w tej kategorii kurtek.

Bomberka i dżinsy Bomberka i czapka z daszkiem

Osobiście trzymam jeszcze kciuki za wersję premium. Wierzę, że Wasze pozytywne przyjęcie tegorocznego debiutu pozwoli wejść kurtce do oferty na stałe, także w wersjach wykonanych z innych materiałów - potencjał na wykorzystanie tego fasonu jest duży!

Pokaż więcej wpisów z Luty 2021
Zaufane Opinie IdoSell
4.89 / 5.00 1248 opinii
Zaufane Opinie IdoSell
2020-06-20
Super obsluga
2020-06-28
Drogo, ale porządnie.
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel