2020-11-08

Ciekawostki na 10-lecie, część I

Ciekawostki na 10-lecie, część I

Kontynuujemy temat 10. urodzin Poszetki i zapraszamy Was do zapoznania się z ciekawostkami z naszej historii! Temat podzieliliśmy na dwie części - w pierwszej z nich wspominamy o naszych początkach, kilku (czasem zaskakujących!) publikacjach, wyjątkowych (z wielu powodów) sesjach zdjęciowych i ważnych miejscach. Przeczytajcie dalej.

Autor: Poszetka.com

Choć o tym, jak to się wszystko zaczęło, zdarzało nam się już nie raz opowiadać, zawsze znajdą się detale i historie, o których nie wspominaliśmy wcale lub powiedzieliśmy nie dość. Tu czas na pierwszą ciekawostkę:

1. Twórczyni marki i sukcesu.

Choć dzisiaj z marką może Wam kojarzyć się przede wszystkim dobrze znany ze zdjęć Tomek, a Poszetkę spokojnie można nazwać czwartym wspólnym dzieckiem państwa Godziek (jak poważnie to brzmi!), kluczowa dla historii jest (pozostająca nieco zbyt często w cieniu) matka-założycielka, Asia. Oprócz bycia “mózgiem operacji” na co dzień, jest także osobą, która fizycznie rozkręciła ten biznes - począwszy od samodzielnego, ręcznego obszywania poszetek w domu i ich sprzedaży przez internet. Mówiąc wprost, to bez niej nie byłoby niczego!

Asia Godziek i Tomek Godziek

Po więcej osobistych historii zapraszamy m.in. tutaj:

Ale nie tylko u nas znajdziecie o tym więcej informacji…

2. Najważniejsze publikacje.

Płynnie przechodzimy do tematu publikacji prasowych - o naszej historii przez te 10 lat kilkukrotnie pisały już media, więc jeśli chcecie dowiedzieć się więcej z zewnętrznych źródeł, polecamy szczególnie te 4 najważniejsze dla nas publikacje:

Każda z nich była dla nas swego rodzaju krokiem milowym i motorem napędzającym dalszy rozwój i sprzedaż. Z dzisiejszej perspektywy szczególnie ciekawe jest to, że można przez ich pryzmat zobaczyć, jak Poszetka ewoluowała i jak dużo się u nas zmieniło! Przeczytajcie i sprawdźcie, o czym marzyliśmy kiedyś i co udało się zrealizować.

3. Książka “The Shopkeepers: Storefront Businesses and the Future of Retail”.

Oprócz artykułów w prasie, arcyważna była dla nas jeszcze ta, wydana w 2015 przez wydawnictwo Gestalten książka, opowiadająca o małych, klimatycznych sklepach, których nie da zastąpić się handlem internetowym, nawet współcześnie. Obecność w tym gronie jest dla nas ogromnym wyróżnieniem - szczególnie, że znaleźliśmy się tam jako jedyne miejsce z Polski. Do dzisiaj nie mamy pojęcia, jak to się stało, że do nas trafili. :)

The Shopkeepers: Storefront Businesses and the Future of Retail

4. Lokal na Morcinka.

Mimo, że zaczynaliśmy od sprzedaży w internecie (i do dziś jest to nasz najmocniejszy filar), wiele rzeczy nie mogłoby się wydarzyć, gdyby nie nasza fizyczna przestrzeń w Katowicach. Lokal, własne miejsce, był niezbędnym krokiem, który pozwolił nam się rozwinąć, zarówno od strony biznesowej, jak i wizualno-koncepcyjnej. Połączenie pracowni z showroomem to coś, co świetnie oddaje ducha naszej marki i idee stojące za motto handcrafted.

Remont na Morcinka
Co szczególnie ciekawe, trafiliśmy do miejsca z historią - wcześniej przez wiele lat mieścił się tu zakład krawiectwa ciężkiego, szwalnia szyjąca górnicze mundury. Choć remont wymagał sporych nakładów, a samego gruzu do wywiezienia były aż 3 kontenery, udało nam się zaaranżować tu przyjazną przestrzeń, jednocześnie pozostawiając kilka elementów świadczących o przeszłości lokalu - m.in. haki i solidne wieszaki na ubrania, przyczepione wysoko pod sufitem. Cenne są jeszcze bardzo duże witryny, wpuszczające do środka dużo światła i kino Kosmos naprzeciwko, którego boczna fasada pomaga doświetlać dobrze Wam znane selfie Tomka sprzed lustra…

Geszeft i Poszetka na Morcinka
Warto dodać, że okolica, nasza katowicka Koszutka, to nie było zbyt oczywiste miejsce na sklep, gdy się tu sprowadzaliśmy. To mała (najmniejsza) dzielnica Katowic, w dodatku z najwyższą średnią wieku, składająca się głównie z socrealistycznego osiedla, trochę nowszych (ale też PRL-owskich) bloków i nielicznych przedwojennych willi. Mimo bliskości do centrum, zawsze była cicha i nieco na uboczu, ale za to z genialnym klimatem i przyjazną atmosferą. Zadomowiliśmy się tutaj na dobre, w dodatku w doborowym towarzystwie - m.in. naszych sąsiadów z Geszeftu (powyżej zdjęcie z 5. urodzin naszych lokali), od którego to wszystko się zaczęło - dzięki czemu skutecznie udało się ożywić to miejsce!

5. Katowice - miasto neonów.

A jak już o naszych Katowicach mowa - możecie nie wiedzieć, ale niektórzy zwą je “polskim Las Vegas” (poczytajcie tutaj) - lub prościej, miastem neonów… A przynajmniej było tak w latach 60. i 70., dopóki nie zaczęły być one wypierane z przestrzeni publicznej przez mniej finezyjne formy świecących szyldów.

neon Oscar Wilde
Na szczęście obecnie tradycja odżywa, stare neony są ratowane i jednocześnie powstaje coraz więcej nowych, zarówno z inicjatywy miejskiej, jak i prywatnej. My jesteśmy wielkimi fanami tego trendu i dołączamy się do niego - dlatego w naszych dwóch lokalach znajdziecie obecnie już cztery prawdziwe, działające neony!

6. Historyczne logo-samoróbka.

Jeden z neonów przedstawia nasze logo w kształcie charakterystycznej litery P - czy wiedzieliście jednak, że nie towarzyszyło nam ono od samego początku?

stare logo Poszetka
Przez niecałe 3 lata posługiwaliśmy się logo z koroną i dopiskiem “men’s accessories”, zaprojektowanym samodzielnie przez Tomka. Na pewno w kolekcji niejednego z Was czai się jeszcze jakiś krawat lub poszetka z taką metką…

7. Symbol ręki.

A jak już przy identyfikacji wizualnej jesteśmy, warto wspomnieć o naszej rysowanej ręce, która pojawia się w wielu miejscach i jest już nieodłącznie związana z naszą marką. Co ciekawe, to nie jest anonimowa dłoń - grafikę na wzór ręki naszej krawcowej, Pani Halinki, narysował dla nas wielokrotnie nagradzany grafik i ilustrator, Bartosz Kosowski. Sprawdźcie, co jeszcze w swojej karierze namalował, naprawdę warto - a my jesteśmy bardzo dumni, że stworzył dla nas taki symbol.

ręce Pani Halinki
ręka Bartosz Kosowski

8. Sesja z… modelką?

Prawdopodobnie nie wiecie (lub nie pamiętacie), ale 8 lat temu zrobiliśmy jedyną do tej pory w naszej historii sesję z profesjonalną modelką. Przy okazji, była to pierwsza i ostatnia taka sesja. Od tamtej pory robimy zdjęcia z uczestnictwem nas samych lub bliskich, aby pokazać, że nasze rzeczy są idealne na zwykłą ulicę, nie na wybieg.

backstage jedynej sesji z modelką
Zobaczcie małą próbkę efektów tych prac. Trochę się zmieniło od tego czasu, prawda?

sesja z modelką Poszetka

9. To słynne zdjęcie…

A jeśli o legendarne sesje zdjęciowe chodzi, nie możemy nie wspomnieć o pierwszej tak szeroko zakrojonej współpracy z blogerem, czyli  "Trzy Pe"  z Outdersenem i naszą kolekcją dodatków jesień/zima 2013/2014. Choć sesji w cyklu było kilka, a tytułowa litera odnosiła się do nazw trzech miast (Poznań, Praga i Paryż), w których zdjęcia zostały zrobione, jeden z odcinków przebił wszystkie inne pod względem popularności… Wiecie, o który nam chodzi?

Outdersen w Paryżu
Łukasz mówi, że do dziś  te zdjęcia z Wieżą Eiffla  prześladują go w internecie - musimy przyznać, że popularność absolutnie zaskoczyła też nas! Nie spodziewaliśmy się, że taka sesja z naszą muchą może przeżyć i cyrkulować aż tak długo. ;)

10. I w temacie zdjęć - piłkarze ręczni.

Przeglądając nasze zdjęciowe archiwa, natrafiliśmy jeszcze na taką ciekawą sesję, z czasów mini-renesansu pewnej dyscypliny sportowej w Polsce...

Bogdan Wenta Sławomir Szmal
Jurecki Karol Bielecki
To trener Bogdan Wenta i jego piłkarze ręczni (Szmal, Jurecki i Bielecki) z drużyny medalistów mistrzostw świata, wystylizowani przez Michała Kędziorę (Mr. Vintage) w dodatki z oferty Poszetki. Czas szybko leci - z tego co wiemy, wszyscy Panowie zakończyli już swoją przygodę z reprezentacją Polski i obecnie są na sportowej emeryturze lub się do niej szykują.

11. Tauron Nowa Muzyka

Pierwszą część wpisu o ciekawostkach zakończymy nieco osobiście i powiemy o festiwalu muzycznym, z którym jako Poszetka jesteśmy związani praktycznie od początku. Tauron Nowa Muzyka - to o nim mowa - jest dla nas ważnym wydarzeniem w roku, z kilku powodów: żyjemy tą muzyką na co dzień, chodzimy na festiwalowe koncerty, a nawet kilkukrotnie byliśmy tam jako wystawcy! Jesteśmy z nim związani także rodzinnie - brat Tomka jest jednym z organizatorów tego wydarzenia.

WhoMadeWho i Asia
W ramach pamiątki podrzucamy podwójnie Poszetkowe zdjęcie - raz, że jest na nim Asia i dwa, że na szyjach muzyków z WhoMadeWho możecie zobaczyć muchy z naszej pracowni.

Do zobaczenia w drugim odcinku, gdzie powiemy nieco więcej o naszych bestsellerowych produktach, współpracy z blogerami i wyjątkowych zamówieniach. :)

Zaufane Opinie IdoSell
4.87 / 5.00 970 opinii
Zaufane Opinie IdoSell
2020-06-20
Super obsluga
2020-06-24
Świetny, solidny produkt. Długość idealna aby schować całą marynarkę pod spodem. Szczerze polecam!
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel