2020-04-26

Alternatywa dla lnu: bawełna seersucker

Alternatywa dla lnu: bawełna seersucker

Lato jest coraz bliżej - a zapowiada się na to, że w tym roku będzie szczególnie gorące! Wysokie temperatury wymagają odpowiednich tkanin, które pozwolą je stylowo przetrwać, szczególnie jeżeli nie chcemy (lub nie możemy) zrezygnować z garnituru. Oto jedna z propozycji - bawełna seersucker.

Autor: Mateusz Tryjanowski

Choć nie jesteśmy fanami nadużywania makaronizmów, tym razem nieco koślawo brzmiący termin bawełna seersucker musi z nami zostać. Dlaczego? Otóż dlatego, że w języku polskim nie ma precyzyjnego tłumaczenia dla tej nazwy. Najbliższe jest określenie kora bawełniana, jest ono jednak bardziej ogólne i odnosi się do wszelkiej maści gofrowanej bawełny, chętnie używanej do szycia pościeli czy piżam.

Seersucker wyróżnia się tym, że jest pasiasty - jego struktura to na zmianę pasma gładkie i pasma zmarszczone. To zasługa procesu technologicznego zwanego slack-tension weave, czyli mówiąc prościej i po polsku, różnego napinania poszczególnych fragmentów przędzy podczas tkania. Upraszczając jeszcze bardziej - gotowa tkanina składa się z fragmentów, w których nitki są napięte i takich, w których nitki są luźniejsze.

Zazwyczaj idzie to w parze z wykorzystaniem dwóch różnych kolorów przędzy, dla wzmocnienia efektu (choć tak wcale nie musi być!). Tradycyjnie to biel (lub odcień kremowego) i jakiś mocniejszy kolor - najczęściej błękit lub granat, beż/żółć, ewentualnie róż lub czerwień. Rzadziej mocne kolory w stylu zieleni, pomarańczy lub fioletu.

seersucker kora bawełniana detal

Z kronikarskiego obowiązku warto jeszcze w tym miejscu wspomnieć, że sama nazwa seersucker wywodzi się z języka perskiego. Konkretnie słów shir i shakar, mleko i cukier. Opisywały one fakturę tkaniny - gładką (mleko) i chropowatą (cukier) zarazem. Niektórzy łączą to także z pierwotnym kolorem tkaniny (rzekomo biel i beż), aczkolwiek ta teza znajduje mniej potwierdzeń.

Zostawmy teraz jednak te rozmyślania i przenieśmy się z Persji do USA, do XX wieku, aby prześledzić współczesną karierę bawełny seersucker. Wiele źródeł podaje rok 1909 jako przełomową datę - to prawdopodobnie wtedy niejaki Joseph Haspel Sr. z Nowego Orleanu rozpoczął produkcję garniturów z tej tkaniny, które w błyskawicznym tempie zyskały popularność w południowych stanach, jako bardziej praktyczne i komfortowe ubranie w tym gorącym i wilgotnym klimacie.

Właśnie - połączenie jasnego koloru z chropowatą strukturą czyniło z garniturów z bawełny seersucker idealne rozwiązanie na upalne dni. Dzięki marszczeniu tkanina nie przylega tak do skóry i izoluje od zewnętrznego ciepła, do tego dobrze odprowadza wilgoć i szybko schnie. Nie widać też na niej zagnieceń tak jak na lnie, a w razie czego łatwo ją wyprasować samemu w domu.

miles davis różowy seersucker miles davis garnitur z kory

Z gorącego południa USA tkanina trafiła w końcu na północ (gubiąc po drodze łatkę ubrania dla biedniejszych), m.in. na tak ważne dla historii współczesnego męskiego stylu kampusy uniwersyteckie Ivy League. Swój szczyt popularności seersucker święcił w latach 50., erze biur bez klimatyzacji i ścisłego dress codu. Przez chwilę był to strój dla wszystkich - biznesmenów, szeregowych pracowników, studentów i muzyków jazzowych. Sam Miles Davis w tym okresie często pokazywał się publicznie w garniturach z kory, a nawet na okładce albumu At Newport 1958 został uwieczniony w takowym w charakterystyczne biało-błękitne prążki.

Później jednak stopniowo nastąpił odwrót, aż w końcu takie garnitury stały się synonimem obciachu i starego świata. Powstał przypominany co jakiś czas w popkulturze stereotyp starszego mężczyzny odzianego w zestaw z pastelową koszulą, muchą i butami caponkami (spectator shoes), popijającego mint julep na werandzie swojego domu w Alabamie, obok flagi Konfederatów, tęskniąc za niewolnictwem.

Wydawać by się mogło, że to już gwóźdź do trumny dla bawełny seersucker, że podzieliła los cylindrów, meloników i zegarków na dewizce. A jednak: nic bardziej mylnego!

seersucker tassel loafers

Tkanina co jakiś czas wracała, zazwyczaj wciąż w biało-kolorowej, prążkowanej formie, ale raczej jako pojedyncze elementy garderoby: spodnie (także damskie), koszule, szorty i blezery, ew. sporadycznie całe garnitury (a tu już do dziadkowego stereotypu niebezpiecznie blisko). W okresie renesansie stylu preppy, na przełomie pierwszej i drugiej dekady XXI wieku, udało się jej nawet być trochę cooli wróciła do oferty wielu amerykańskich (i nie tylko) marek, w tym tych bardziej młodzieżowych.

Prawdziwy przełom w kontekście nowoczesności i przydatności w świecie klasycznej męskiej elegancji nastąpił jednak dopiero w ostatnich latach, najbardziej w perspektywie dwóch-trzech sezonów wstecz. Wielkie tkalnie na nowo odkryły urok seersuckera i zaczęły proponować jego nowoczesne wersje, przede wszystkim… jednokolorowe.

granatowy seersucker granatowy garnitur z kory

Tak - choć to może być zaskakujące, to nie szukanie udziwnień, a maksymalne uproszczenie przyniosło wreszcie powiew świeżości i drugą młodość tkaninie z tak ogromnym bagażem kulturowym.

Jednolite wersje kolorystyczne - biel, granat, oliwkowa zieleń - pojawiły się w ofercie firm tkaninowych, również tych z Włoch, stając się poważną konkurencją dla cienkiej bawełny o płóciennym splocie, lekkiej wełny tropiku i szorstkiego lnu. Nowoczesna bawełna seersucker ma wszystkie zalety oryginału (przewiewność, komfort, łatwość dbania), a jest pozbawiona większości jego wad (konotacje kulturowe) - i choć może to brzmieć naiwnie, ciężko się z tym nie zgodzić. Do tego w dzisiejszym, każualizującym się świecie jest w stanie z łatwością się odnaleźć - to jeden z naprawdę niewielu garniturów, który może dobrze wyglądać i z t-shirtem, i pod krawatem.

letni garnitur bez podszewki

W tegorocznej letniej kolekcji Poszetki pojawiła się taka propozycja: granatowy garnitur z kory. To zdecydowanie nie jest nudny klasyk na formalne uroczystości - to całkiem szalone, a przy tym niezwykle uniwersalne i wygodne ubranie!

Czy nada się na ślub? O ile jest na plaży lub w ogrodzie, tak. Czy nada się do pracy? W dzisiejszym świecie rozluźnionego dress codu przystoi wiele, a to wciąż jest granatowy garnitur. Czy nada się na co dzień? Jeszcze jak!

letni granatowy garnitur granatowa kora

Nie będziemy jeszcze raz rozpisywać się o wszystkich zaletach - te wyżej wspomniane pozostają aktualne. Możemy za to powiedzieć, że już nie możemy doczekać się Waszych (i naszych) zestawów z jego udziałem. Ogrom potencjalnych kombinacji aż zachęca do eksperymentowania! Biała koszula i krawat z szantungu, t-shirt w marynarskie pasy, rozpięty popover i wakacyjny luz… Można się rozmarzyć.

Na zakończenie po prostu dodam coś od siebie - czuję, że mój lniany garnitur w odcieniu rdzawego tytoniu będzie miał w tym sezonie mocnego konkurenta.

Zaufane Opinie IdoSell
4.88 / 5.00 1387 opinii
Zaufane Opinie IdoSell
2020-10-06
Obsługa jak zawsze super
2020-10-08
Zamówienie zostało dostarczone z bordowym krwatem z wełny zamiast z szantungu. Jednak po zwróceniu uwagi na ów błąd, obsługa dała się poznać z jak najlepszej strony i gratisem dosłała krawat. Świadczy to o najlpeszym i priotytetowym traktowaniu klientów co wysoce doceniam i za co składam podziękowanie, mam nadzieję, że inni będa z was brać przykład.
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel